Jeśli sięgniecie pamięcią niedaleko wstecz, przypomnicie sobie jak wspominaliśmy o dość dużych problemach Square Enix. No właśnie, zbyt wygórowane ambicje, czy raczej bolesna rzeczywistość? Na to pytanie musimy odpowiedzieć sobie sami. Faktem jednak jest to, że obecny rok był bardzo nieprzychylny, zaś straty szacuje się na blisko 135 mln $. Co do tego doprowadziło możecie także przeczytać w naszych newsach z 20 kwietnia.
Square Enix za swój finansowy dołek winą obarcza wiele czynników, pośród których można wymienić restrukturyzację firmy, a co za tym idzie zwolnienia wielu pracowników w studiach m.in. w Europie. Pamiętamy także odejście prezesa Yoishi Wady. To wszystko kumulowało w sobie straty.
Square Enix za swój finansowy dołek winą obarcza wiele czynników, pośród których można wymienić restrukturyzację firmy, a co za tym idzie zwolnienia wielu pracowników w studiach m.in. w Europie. Pamiętamy także odejście prezesa Yoishi Wady. To wszystko kumulowało w sobie straty.
Największym jednak zaskoczeniem zawartym w raporcie finansowym są statystyki oddziału odpowiedzialnego za produkcję i dystrybucję gier wideo - Digital Entertainment. Porównując obecny rok z poprzednim, rysuje nam się diagram prezentujący spadek sprzedaży gier wideo, aż o ponad 99%. Firma tłumaczy to oczywiście znacznym brakiem zainteresowania zakupu znaczących tytułów konsolowych na rynkach m.in. w Europie czy Ameryce Północnej.
Pozostaje zatem pytanie jak Square Enix notując tak słabe zyski ze sprzedaży chce wyjść na prostą? Czy rzeczywiście zmieni się (jak zapowiadają) sposób produkcji gier takich jak Tomb Raider - będą robić je w oparciu o niższe koszta starając się przy tym bardziej działać na rynku gier mobilnych? Owszem, kiedyś rzeczywiście robiło się gry niskim kosztem i zyskiwały one potężną sławę, ale teraz realia są nieco inne. Mając możliwości i potencjał trzeba je wykorzystywać.
Konkludując, nadal jesteśmy zdania, że w przypadku kolejnej odsłony Tomb Raidera, silnik na którym funkcjonuje powinien zostać bez zmian. Nic nie dzieje się z dnia na dzień i czasami cierpliwość popłaca. Ludzie wiedzą czym jest nowa odsłona serii i pragną więcej. Należy dać im tylko szansę.
No dobrze, ale jak czytamy problemy są głównie z konsolami. Czy zatem era ich powoli dobiega końca? Oczywiście, że nie. Konsole zapewniają spokój na wiele lat pod kątem grywalności w przeciwieństwie do właścicieli PC-tów, którzy od czasu do czasu muszą swoje kochane "blaszaki" modyfikować. Fakt, że komputery osobiste dostarczą o wiele więcej możliwości jest już inną kwestią. Konsole są i będą popularne. Stały się elementem kultury graczy i zapewniam, że nie znikną z rynku.
Square Enix ostatnimi czasy słynie chyba z nadto wyniosłych ambicji dotyczących sprzedaży. Potwierdzeniem na tego typu tezę jest chociażby zapewnienie, że w przyszłym roku ich zyski sięgną kwoty rzędu 34-60 mld $. Panowie, chyba w tych (jak i innych również) prognozach się nieco zagalopowali patrząc na wszystko z perspektywy nadto optymistycznej. A może to wiosna tak działa...
_misza2601

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz