środa, 3 kwietnia 2013

Tomb Raider finansową porażką?

 
Zarówno jako gracz i fan nowej serii przygód z Larą Croft, wiedziałem że będzie, a nawet musi się świetnie sprzedawać. Jakie zatem było moje rozczarowanie, gdy sięgając po jedno z czasopism doszły do mnie wieści o finansowej porażce nowego TR? Oczywiście nie dałem się zwieść i utwierdzony w przekonaniu swojej racji zacząłem poszukiwania, które w efekcie pozwoliły mi odetchnąć z ulgą.


Po pierwsze Tomb Raider w przeciągu zaledwie tygodnia od daty premiery sprzedawał się nie tylko najlepiej w historii całej serii, ale także pobił tegoroczną konkurencję. Świadczy to o całkowitym zwrocie o 180 stopni. Porażki poprzednich części zaowocowały. Musiało powstać coś przeciętnego, by w efekcie dać owoc pracy będący na językach wszystkich.



Jeśli spotkaliście się gdzieś z informacją, w której Square Enix krytykuję osiągi Tomb Raidera pod kontem finansowym nie bieżcie tego dosłownie. Chodziło tu o dwa różne pola widzenia nakładające się na siebie. Z jednej strony mieliśmy pewną granicę pragnień i chęci, czyli tego co chcą osiągnąć, zaś z drugiej rzeczywistość. W tym przypadku mieliśmy kontrast między oczekiwaniami, a tym co faktycznie miało miejsce. Być może wielu obawiało się kolejnego Angel of Darkness, Legend, Anniversary czy Underworld? Dziś wiemy, że obawy były bezpodstawne, a ci którzy do tej pory nie nabyli gry prędzej czy później na pewno po nią sięgną. 

                                                                                         _misza2601


Skomentuj Na FB 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz